Sellasist vs NavyFlame - porównanie i alternatywa 2026
Uczciwe porównanie Sellasist i NavyFlame: integracje, magazyn, automatyzacja, fakturowanie pod KSeF i monitoring. Sprawdź, co lepiej pasuje do Twojego sklepu.
Sellasist i BaseLinker rozwiązują podobny problem na dwa różne sposoby. Porównujemy je uczciwie: zakres, model rozliczeń, magazyn, integracje i to, dla kogo każde z narzędzi jest lepszym wyborem.
Sellasist i BaseLinker bywają wrzucane do jednego worka jako „polskie narzędzia do sprzedaży wielokanałowej", ale w praktyce robią różne rzeczy. Zanim porównasz cennik czy listę integracji, warto zrozumieć, że odpowiadają na trochę inne potrzeby.
Sellasist to platforma sklepowa z wbudowanymi integracjami. Dostajesz w niej silnik sklepu internetowego, magazyn, katalog produktów i połączenia z marketplace'ami w jednym panelu. To rozwiązanie typu „wszystko w jednym" dla kogoś, kto buduje sprzedaż od podstaw albo chce mieć sklep i kanały zewnętrzne pod jednym dachem.
BaseLinker to hub integracyjny. Sam nie daje Ci sklepu, za to spina zamówienia z różnych źródeł (Allegro, Twój sklep na osobnej platformie, eBay, Erli) i automatyzuje ich obsługę: fakturowanie, etykiety, statusy, synchronizację stanów. Wybierasz go, gdy sklep już masz gdzie indziej i potrzebujesz centrum dowodzenia nad zamówieniami.
To porównanie nie ma na celu deprecjonowania żadnego z narzędzi. Oba są sprawdzone i obsługują tysiące polskich sprzedawców. Chodzi o to, żeby dopasować wybór do Twojego punktu startowego i skali.
Najważniejsza różnica jest fundamentalna i to ona zwykle przesądza wybór.
Sellasist daje Ci sklep internetowy plus integracje w jednym produkcie. Jeśli nie masz jeszcze sklepu albo chcesz porzucić oddzielną platformę sklepową i scalić wszystko, model „sklep + marketplace + magazyn w jednym" jest wygodny. Płacisz za jedno narzędzie zamiast spinać sklep z osobnym hubem.
BaseLinker zakłada, że sklep masz gdzie indziej (WooCommerce, Shopify, PrestaShop, Shoper) albo sprzedajesz głównie na marketplace bez własnego sklepu. Jego rolą jest zebranie zamówień ze wszystkich kanałów w jedno miejsce i automatyzacja obsługi. To czysta warstwa operacyjna, nie sklep.
| Aspekt | Sellasist | BaseLinker |
|---|---|---|
| Typ narzędzia | Platforma sklepowa + integracje | Hub integracyjny (bez sklepu) |
| Własny sklep internetowy | Tak, wbudowany | Nie, łączysz zewnętrzny |
| Magazyn (WMS) | Wbudowany, z lokalizacjami | Moduł magazynowy |
| Model rozliczeń | Abonament za platformę | Od liczby zamówień + moduły |
| Automatyzacja | Reguły i przepływy w platformie | Autoakcje (reguły zdarzeniowe) |
| Najlepsze dla | Budowy sprzedaży od podstaw w jednym miejscu | Spinania istniejących kanałów |
Praktyczna konsekwencja: jeśli masz już dobrze działający sklep na WooCommerce czy Shopify i nie zamierzasz go przenosić, BaseLinker (lub inny hub) jest naturalniejszym wyborem niż migracja całego sklepu do Sellasist. Jeśli zaczynasz od zera albo Twój obecny sklep i tak wymaga wymiany, opcja „wszystko w jednym" oszczędza spinania dwóch narzędzi.
Drugą kluczową różnicą jest sposób, w jaki płacisz, bo to on decyduje o realnym rachunku przy Twoim wolumenie.
Sellasist rozlicza się abonamentem za platformę. Wybierasz pakiet z określonym zakresem funkcji i limitami, a koszt jest w dużej mierze stały niezależnie od liczby zamówień (do limitów planu). Plus: przewidywalny rachunek. Minus: płacisz za pełną platformę nawet, gdy używasz tylko części.
BaseLinker historycznie rozlicza się od liczby zrealizowanych zamówień miesięcznie, do tego dochodzą opłaty za niektóre moduły i integracje. Plus: przy małym wolumenie zaczynasz tanio. Minus: koszt rośnie wraz ze sprzedażą i kilkoma dokupionymi modułami, więc trudniej go przewidzieć z góry.
W praktyce dla sprzedawcy z 200-300 zamówieniami miesięcznie różnica między modelami może wynosić kilkaset złotych w jedną lub drugą stronę. Zanim podpiszesz umowę, zsumuj koszt dla swojego realnego wolumenu i listy potrzebnych integracji, a nie ceny wywoławczej z landing page'a. Warto przewidzieć koszt o krok do przodu: jeśli planujesz urosnąć z 100 do 500 zamówień w roku, sprawdź, jak skaluje się rachunek w obu modelach.
Liczba integracji to argument, który często przesądza wybór, ale liczy się nie sama lista, tylko czy są na niej Twoje konkretne kanały i narzędzia.
BaseLinker ma jedną z najszerszych list na polskim rynku: marketplace, sklepy, kurierzy, hurtownie, systemy fakturowe, w tym sporo niszowych platform. Jeśli sprzedajesz przez nietypowy kanał albo korzystasz z konkretnej hurtowni dropshippingowej, prawdopodobnie BaseLinker ją wspiera.
Sellasist również integruje się z popularnymi marketplace'ami i kurierami, a jego atutem jest to, że te połączenia działają w obrębie tej samej platformy, na której stoi Twój sklep. Nie spinasz dwóch osobnych narzędzi.
Praktyczna rada: zrób listę swoich obecnych kanałów sprzedaży, systemu księgowego, kurierów i hurtowni. Sprawdź każdą pozycję u obu dostawców, zanim wybierzesz. Zwróć też uwagę na głębokość integracji, nie tylko obecność na liście. Dwa narzędzia mogą deklarować połączenie z tym samym marketplace, ale różnić się tym, co faktycznie synchronizują - jedno pobierze tylko zamówienia, drugie obsłuży też wystawianie ofert, aktualizację cen, mapowanie kategorii i dwukierunkową synchronizację stanów. Przy Allegro różnica bywa istotna, bo to najbardziej rozbudowane API spośród polskich kanałów. Pytaj nie „czy macie Allegro", tylko „co dokładnie umiecie zrobić z Allegro".
Sprawdź również obsługę wielu kont na tej samej platformie. Jeśli prowadzisz dwa konta Allegro albo sprzedajesz na kilku rynkach eBay, upewnij się, że narzędzie pozwala podłączyć je równolegle i traktować jako osobne źródła zamówień.
Ani Sellasist, ani BaseLinker nie są narzędziami, które opanujesz w godzinę. Oba dają dużo opcji i wymagają konfiguracji. Wybór sprowadza się do tego, skąd startujesz.
W obu przypadkach przetestuj kluczowy dla Ciebie scenariusz na koncie testowym przed migracją całego ruchu, zwłaszcza ścieżkę fakturowania i podział na klientów B2B oraz B2C, bo te różnią się obsługą faktury VAT, dokumentów i czasem osobnym cennikiem.
Sellasist i BaseLinker to sprawdzone narzędzia. Jeśli porównujesz je głównie dlatego, że szukasz przejrzystego abonamentu bez dopłat za moduły oraz mocnego monitoringu procesów, warto rozważyć trzecią opcję.
NavyFlame to nowszy hub e-commerce budowany od podstaw z naciskiem na monitoring zamówień i obsługę błędów. Wbudowany dashboard pokazuje w czasie rzeczywistym, ile zamówień jest przetwarzanych, ile faktur wystawionych i ile operacji utknęło na błędzie. Każda nieudana operacja trafia do kolejki błędów (DLQ) z pełnym kontekstem i przyciskiem ponawiania jednym kliknięciem - to dokładnie ten obszar, w którym dojrzałe narzędzia zostawiają najwięcej miejsca.
Po stronie kanałów NavyFlame pobiera zamówienia z Allegro, eBay, Erli, Shopify, WooCommerce, PrestaShop, Shoper i IdoSell, a faktury wystawia automatycznie w wFirma, inFakt, Fakturownia i iFirma, z poprawnym VAT i danymi nabywcy gotowymi pod KSeF. Etykiety i tracking ogarnia z InPost, DHL i Pocztą Polską. Model cenowy jest prosty: przejrzysty abonament, w którym monitoring, kolejka błędów i automatyczne fakturowanie są dostępne w każdym planie, bez dopłat za dodatkowe moduły. NavyFlame nie daje własnego sklepu (jak BaseLinker, jest hubem), za to spina Twoje istniejące kanały i automatyzuje obsługę zamówień.
Jeśli chcesz zestawić go bezpośrednio z jednym z opisanych narzędzi, zobacz porównanie Sellasist i NavyFlame. A jeśli zależy Ci na płynnym przejściu bez utraty ciągłości sprzedaży, sprawdź, jak wygląda migracja na NavyFlame - podłączymy kanały sprzedaży i system księgowy, a synchronizacja zamówień rusza od momentu połączenia kanałów.
Sellasist to platforma sklepowa z wbudowanymi integracjami i własnym magazynem, czyli prowadzisz w niej sklep i sprzedaż na marketplace z jednego miejsca. BaseLinker to hub integracyjny - nie daje własnego sklepu, ale spina zamówienia z wielu kanałów i automatyzuje ich obsługę. Sellasist wybierasz, gdy chcesz mieć sklep i sprzedaż wielokanałową w jednym narzędziu, BaseLinker, gdy masz już sklep i potrzebujesz tylko centrum do zarządzania zamówieniami.
To zależy od skali. BaseLinker tradycyjnie rozlicza się od liczby zamówień plus opłaty za dodatkowe moduły, więc przy małym wolumenie startujesz nisko, ale koszt rośnie z liczbą zamówień. Sellasist stosuje abonament za platformę z dostępem do funkcji. Policz realny koszt dla swojego wolumenu zamówień, a nie cenę wywoławczą.
Tak, oba pozwalają wystawiać dokumenty sprzedaży i łączą się z systemami księgowymi gotowymi pod KSeF. Różnica leży w głębi automatyzacji procesu zamówienie - faktura oraz w sposobie prezentacji statusów wystawiania i obsłudze błędów.
Oba oferują obsługę magazynu, ale w innym modelu. Sellasist ma własny moduł magazynowy (WMS) z lokalizacjami i kompletacją, wbudowany w platformę sklepową. BaseLinker udostępnia moduł magazynowy jako część huba. Jeśli prowadzisz fizyczny magazyn z lokalizacjami i ekipą pakującą, sprawdź głębokość obsługi u obu.
Tak. NavyFlame to hub e-commerce skupiony na automatyzacji przepływu zamówienie - faktura, monitoringu procesów z kolejką błędów i przejrzystym cenniku bez dopłat za moduły. Możesz przetestować go w pełnym demo bez rejestracji i karty.
Uczciwe porównanie Sellasist i NavyFlame: integracje, magazyn, automatyzacja, fakturowanie pod KSeF i monitoring. Sprawdź, co lepiej pasuje do Twojego sklepu.
Sello kontra BaseLinker - zakres funkcji, ceny i dla kogo. Sprawdź, który integrator pasuje do sprzedaży na Allegro i w wielu kanałach naraz.
Praktyczny przewodnik startu w sprzedaży wielokanałowej: wybór kanałów, jeden magazyn, centralizacja zamówień i faktur oraz unikanie oversellingu.
Przeklikaj pełne demo NavyFlame bez rejestracji i bez karty, a potem porównaj z Sellasist i BaseLinkerem sam.
Zobacz demo